KulturaLudzieMuzykaPasje

Specjalista od fideli – lutnik Hubert Połoniewicz

Mają w sobie coś ze skrzypiec i wiolonczeli. Jak dokładnie były zbudowane ani jak się na nich grało nie wiadomo. Może właśnie dlatego fidele kolanowe tak zafascynowały Huberta Połoniewicza, który ma już ich na swoim koncie ponad dwadzieścia.

Instrumenty są z nim od szkoły podstawowej. Na wielu grał, wiele – zwłaszcza tych etno – własnoręcznie wykonał. Siedem lat temu zrobił pierwszą w swojej karierze sukę biłgorajską. Było to początek jego przygody z fidelami kolanowymi, które tworzy niestrudzenie do dziś w pracowni na warszawskim Kamionku.

Fidele kolanowe to popularne w średniowiecznej Polsce instrumenty należące do grupy chordofonów smyczkowych. Budową przypominały skrzypce, ale trzymało się tak jak wiolonczelę czy kontrabas w pozycji pionowej oparte na kolanie. Grało się też na nieco inaczej, skracając struny przez boczny dotyk paznokciem, a nie przyciskanie ich opuszkami palców. Do dnia dzisiejszego nie zachowały się żadne źródła mówiące o tym jak ta zapomniana już w Europie technika była stosowana w praktyce. Nie przeszkadza to jednak Hubertowi Połoniewiczowi i grupie pasjonatów, którzy podobnie tak jak on robią fidele kolanowe albo na nich grają w próbach ich rekonstrukcji oraz przywrócenia do życia.

CHCESZ DOSTAWAĆ INFORMACJE O NOWYCH FILMACH – POLUB NAS NA FACEBOOKU

Data zdjęć: kwiecień 2018
Długość wideo: 4:05

Tagi
Close
Close