PolecamyRestauracjeSmaki

Po żydowsku, ale nie do końca

Restauracja Besamim w muzeum Polin

Kuchnia żydowska ma wiele odsłon. Wszystko zależy od tego gdzie żyją ludzie, którzy są jej autorami. Jak wygląda, smakuje oraz pachnie, gdy przesiąknie wpływami północno-zachodniej Afryki i Bliskiego Wschodu?

Znajdująca się w muzeum Polin restauracja Besamim zafundowała pod koniec listopada swoim gościom trzy dni z kuchnią Żydów marokańskich. Serwowane w tym czasie dania stworzył LiorRevivo – szef kuchni, który pochodzi z Maroka, a na co dzień pracujący w Jordanii (dokładniej w hotelu Dead Sea Spa nad Morzem Martwym).

Lior garściami czerpie z kulinarnego dorobku różnych krajów i łączy typowe dla nich składniki w nietypowe kombinacje. Zawsze wielką wagę przykłada także do tego jak to, co się znajdzie na talerzu wygląda. Podczas jego panowania w restauracyjnej kuchni w menu pojawił się m.in. królik w cieście z bakaliami, który bardziej przypominał deser niż danie główne. Prawdziwych deserów (podobnie jak przystawek, dipów, mięs, ryb oraz warzyw) również w bufecie nie zabrakło. Stworzone przez marokańskiego kucharza dania uwodziły kolorami, smakami oraz aromatami różnorodnych przypraw i ziół. Były więc jak najbardziej w klimacie miejsca. Słowo „besamim”, od którego pochodzi nazwa restauracji w języku hebrajskim oznacza właśnie przyprawy.

Besamim
ul. Anielewicza 6 (budynek muzeum Polin)
http://restauracjabesamim.pl

Tagi
Close
Close