Konspiracyjny „Ptaszek”. Wspomnienie o Mieczysławie Foggu

Konsekwentnie dążył do tego, by śpiewać, choć widzieli w nim inżyniera, budowniczego kolei. Udało mu się wykonywać wymarzony zawód przez dziesięciolecia. Śpiewaniem służył stolicy podczas powstania warszawskiego. O wojennym okresie w życiu i karierze Mieczysława Fogga opowiada jego prawnuk, Michał Fogg.

W czasie wojny śpiewał w ukochanej Warszawie ku pokrzepieniu serc. Dla swojej pasji narażał życie, ale też dzięki swojej popularności, z życiem uchodził nawet z największych opresji. Podczas powstania warszawskiego dał ponad 100 koncertów – na ulicach, na barykadach, w szpitalach i kanałach.

Mieczysław Fogg to legenda polskiej piosenki. Znany jest z takich szlagierów jak „Tango milonga”, „Ta ostatnia niedziela”, „Bo to się zwykle tak zaczyna”, „Jesienne róże”. Śpiewał barytonem lirycznym, idealnym do sentymentalnych piosenek o miłości, które wykonywał najchętniej. Z powodu ogromnej pracowitości, przez współczesnych nazywany „śpiewającą mrówką”. Rocznie nagrywał co najmniej 100 utworów, pracował do 86 roku życia, będąc najstarszym śpiewającym artystą. Prowadził w Warszawie kawiarnię Cafe Fogg oraz wytwórnię płyt gramofonowych Fogg Record. Miłośnik Warszawy, zwykł mawiać, że ze stolicy wyjeżdża się tylko po to, by do niej wracać.

CHCESZ DOSTAWAĆ INFORMACJE O NOWYCH FILMACH – POLUB NAS NA FACEBOOKU

Data zdjęć: kwiecień 2018
Długość wideo: 9:07

Close
Close